Jak bezpiecznie zebrać od klienta skany i zdjęcia dokumentów

Aktualizacja:

Biuro rachunkowe zatrudnia u klienta nowego pracownika i potrzebuje kwestionariusza osobowego, świadectwa pracy i orzeczenia lekarskiego. Kancelaria zbiera dokumenty do sprawy, a zarządca nieruchomości umowę najmu i zaświadczenie o dochodach. Klienci odsyłają je tak, jak im wygodnie: mailem, WhatsAppem, Messengerem albo jako zdjęcia zrobione telefonem.

Każdy z tych kanałów działa, ale po kilku miesiącach te same dokumenty leżą w kilku skrzynkach, na prywatnych telefonach pracowników i w kopiach zapasowych, o których nikt nie pamięta.

Gdzie dokumenty zostają po drodze

  • Komunikatory. WhatsApp szyfruje rozmowę, ale odebrane zdjęcie trafia do galerii telefonu, a często też do jego kopii w chmurze. Jeśli to prywatny telefon pracownika biura, dokument klienta zostaje u niego także po zmianie pracy.
  • Mail. Każdy załącznik zostaje w skrzynce nadawcy, odbiorcy i w kopiach zapasowych obu serwerów, często na lata. Do tego zdjęcia z telefonu bywają za duże na jeden mail i przychodzą w kilku wiadomościach.
  • Wątki i przekazywanie dalej. Dokument przesłany „do Kasi z kadr” jest już w trzech skrzynkach zamiast w jednej.

Dlaczego to ważne

  • Dokumenty kadrowe zawierają PESEL, adres i dane rodziny, a orzeczenia i zwolnienia lekarskie dane o zdrowiu. Dane o zdrowiu RODO zalicza do szczególnych kategorii danych (art. 9 RODO).
  • Odpowiedzialność ponosi firma, która dokumenty zbiera, a nie klient, który je wysyła. To firma ma dobrać zabezpieczenia do ryzyka (art. 32 RODO).
  • Wyciek trzeba ocenić i często zgłosić. Gdy dokument trafi w niepowołane ręce, administrator danych ocenia ryzyko i w razie potrzeby zgłasza naruszenie do Prezesa UODO w ciągu 72 godzin (art. 33 RODO).

Popularne sposoby i ich słabe strony

SposóbSłaba strona
Mail z załącznikamiPliki zostają w skrzynkach na lata; duże zdjęcia trzeba dzielić na kilka maili.
WhatsApp, MessengerPliki lądują w galerii i kopii zapasowej telefonu, często prywatnego.
Folder w chmurze „do wgrywania”Kto ma link, ten wgra albo zobaczy pliki; łatwo o złe uprawnienia folderu.
Portal klientaDobre rozwiązanie, ale wymaga kont i logowania, więc część klientów i tak wyśle zwykły mail.

Na co zwrócić uwagę, wybierając sposób

  1. Klient nie zakłada konta. Każdy dodatkowy krok sprawia, że część osób wraca do maila.
  2. Działa na telefonie, z aparatem. Większość dokumentów klienci fotografują, a nie skanują.
  3. Konkretna lista dokumentów. Klient widzi, czego potrzebujesz, a Ty widzisz, czego jeszcze brakuje, bez dopytywania.
  4. Szyfrowanie u klienta. Plik powinien być zaszyfrowany, zanim opuści jego telefon.
  5. Pliki trafiają do firmy, a nie na prywatne telefony. I znikają z serwera po ustalonym czasie.
  6. Proś tylko o to, czego potrzebujesz. Najtańsze zabezpieczenie to nie zbierać zbędnych dokumentów (zasada minimalizacji danych, art. 5 RODO).

Jak to wygląda w WyślijBezpiecznie

Wysyłasz klientowi prośbę o pliki z listą dokumentów, np. „kwestionariusz osobowy”, „świadectwo pracy”, „orzeczenie lekarskie”. Klient dostaje mailem link, a jeśli chcesz, także kod SMS-em. Nie zakłada konta: otwiera stronę w telefonie, robi zdjęcia albo wybiera pliki, a przeglądarka szyfruje je przed wysłaniem. Widzisz, co już przyszło, a pliki pobierasz w panelu. Prośbę do wielu klientów naraz wyślesz z listy CSV.